Po tygodniowym pobycie w syfnej głośnej i chaotycznej Dżakarcie dotarłem do Bandungu, gdzie zostane przez rok. Narazie mieszkam w hotelu ( całkiem przyjemny) od jutra bede mial jakis pokoj niedaleko uniwerka a od wtorku zaczynam zajecia. przez 3 miesiace bede sie uczyl tylko języka, potem dojdzie mi fotografia. A apropos fotografi to wrzucam pare fotek, mam nadzieje ze sie wgraja bo internet mnie nie lubi tu. A tu Pan ucieka przed autobusem.


Beckham i spółka

Adaś w Rynsztoku.

Slumsy w Dżakarcie.

to jeszcze we Frankfurcie:)
No comments:
Post a Comment