Sunday, February 03, 2008

Na wulkanie - Tangkuban Parahu

Krater Ratu. Wulkan nieaktywny, ale robi wrażenie.



Tam na dole wydobywa się gas (siarka) i śmierdzi zgniłym jajem.


Mała świątynia Hindu pod ziemią.

Akurat trafiliśmy na koniec ceremoni hinduistycznej, przy tej świątyni.

Komuś chomika?
Przestrzeń
Grillowanie.



Kolejka?Niesamowite drzewo, z naturalnymi wzorkami. Ten Pan właśnie robi z niego popielniczki:)


Baranek do zjedzenia...

Sate Kambing - czyli grillowana baranina :) później jeszcze próbowałem sate kelinci...z królika:) Pycha!

A to nasz nowy przyjaciel, nazywa sie Wulkan. Nie zamierzamy go zjeść, żeby nie było:)

1 comment:

Anonymous said...

Jak do tej pory jedne z najlepszych zdjęć...Widoki chyba wynagrodziły smród?:) Buzial.