Wednesday, April 02, 2008

Singapur - miasto lwa... :)

Singapura - miasto lwa. Nowoczesne, duże, zadbane, wielokulturowe miasto pełne atrakcji :) Pełne także zakazów. Przed wejściem do metra. *Durian to taki smierdzący owoc.
kurczak curry na liściu bambusowym za dwa dolce
Za plecami Malezja, a przede mną Singapur. Kraje połączone mostem.

Chilli Crab - specjalność Singapuru. Pyszne !
W metrze.
Z ziomkami planujemy jakąś impreze.
Kilka moich aut
Zabetonowali dzieci bo skakały do wody.
Singapur nocą. Impreza na moście o !





Meczet w dzielnicy arabskiej.

No i zrób to na dziś nie na jutro !przytłaczające to
jogging
Instrukcja obsługi świateł.
7 eleven, pełno tego wszędzie i bardzo dobrze :)
Merlion -
Chinatown





Może na piwko do Kliniki ?
Centrum Singapuru



Bardzo praktyczne znaki, żeby ludzi mogli jakoś wysiąść
Metro. a my dalej nie mamy pierwszej lini...

Kolejne zakazy. Policji na ulicach nie widać, więc jak oni to egzekwują? Nie widać bo policja głównie chodzi bez mundurów, a poza tym ma dużo pomocników, którzy inforumują ich o wszystkich podejrzanych...
Wszyscy dbamy o środowisko
Policja w taki sposób szuka świadków :)


A co robi papuga w świątyni ?
Little India, dzielnica idndyjska.







Bardzo fajne stoisko. Najtańsze piwo - Tiger, produkcji Singapuru.

Kurczaczek, kaczuszka i świnka... i wreszcie mogłem sobie legalnie pojeść świnkę :)
Targ w dzielnicy indyjskiej.
Odechciewa sie
Why smoke when you can groove to the beat of life ? :)
jeden z wielu food court'ow gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Żarcie pierwsz klasa!
Praktyczne
Świeże soczki
Muzeum Narodowe Singapuru

Bilety do metra


1 comment:

Anonymous said...

No i czego sie tak chwalisz i chwalisz co ? phi :P

Dziekuje za pocztowke :) i ty wez juz tak nie wyjezdzaj bo mi miejsca na lodowce zbraknie :P