Friday, May 30, 2008

Spotkanie na Lombok. Trochę Bali...

Spotkanie studentów z Darmasiswy, poźniej objazd Lombok i dwa dni na Bali...

Magda z obstawą

Czujesz te kocie ruchy

Na snorklowaniu

Lazur
Pod łódką
Głupek
Hehe

Magic Mushroom shake :)
Księżyc nad Lombok
Gili Air, w moim barze :)


To będzie 20 tysięcy !

Ognisko też było

Jest dobrze
Po prawej Ravi prawowity właściciel baru na plaży




W wiosce Sasaków, czyli rdzennych mieszkańców Lombok.
Lombok - Kuta. Piękne plaże, zero ludzi.






Bali. Świątynia Uluwatu na skale.
Życie na krawędzi...


Uluwatu surf. Tu surfują tylko zawodowcy
Monyet, czyli małpa.
Paskudne złodziejki ukradły mi okulary.


2 comments:

Anonymous said...

już tęsknię....

Anonymous said...

No takie zdięcia to ja rozumiem :)
A ten mushroom shake to mam nadzieje że lepiej smakuje niż wygląda :P

A my nadal nie mamy odpowiedzi co do naszego wyjazdu ech...